Słowa mają moc

photo-1439761414027-4f4ebeeda3a3

Twierdziłem kiedyś, dość stanowczo, że słowa są bezwartościowe, a prawdziwa siła tkwi jedynie w czynach. Uważałem, że jedynie działanie może przynieść ze sobą jakieś efekty. Do tej pory kilka osób, którym przedstawiałem tę teorię, wypomina mi ją od czasu do czasu… Problem w tym, że się myliłem. Częściowo. Przyznaję, mea culpa.

Są sytuację, gdy słowa naprawdę nie niosą ze sobą żadnej wartości. Momenty, w których po raz kolejny przepraszasz. I ta chwila, kiedy za kilka dni, tygodni, miesięcy – znów musisz wyartykułować słowo skruchy, by uspokoić czyjeś nerwy i swoje sumienie. Dokładnie za to samo. Wtedy Twoje słowo nic dla nikogo nie znaczy. Traci siłę.

Od ilu lat w Nowy Rok masz te same postanowienia? Rzucę palenie, schudnę, będę dzikiem na siłowni? Ponad 80% Polaków 1 stycznia podejmuje postanowienie zmiany. Te plany w 92% przypadków pozostają niezrealizowane (GUS). A 25% osób porzuca powzięte założenia już w PIERWSZYM TYGODNIU nowego roku. Plan realizuje jedynie 5-8% społeczeństwa. Trochę słaby wynik, nie uważasz? Teraz możesz zrobić rachunek sumienia. Od sylwestra minęło półtorej miesiąca. Jak Twoje postanowienia?

W takim wypadku… Co za rok będzie znaczyć Twoje słowo? I tych, którzy porzucili swoje plany już po tygodniu? Kolejne postanowienie, następne przepraszam? Zmienię się? Dla wielu osób, a pewnie i dla Ciebie samego, to nie będzie nieść ze sobą żadnej wartości. Nikt Ci nie zaufa. To jednak wcale nie znaczy, że słowa nie mają mocy…

Co się dzieje, gdy osoba, która nigdy nie przeklina w przypływie nerwów rzuci mięsem wielkości postawnego wołu? Wtedy rozmowy milkną. W powietrzu zawisa niedowierzanie, konsternacja. Wszyscy zamierają w połowie zdania. Wiedzą, że skończyły się żarty.

Są takie chwile, że odpowiednio użyte słowo ma siłę rażenia niczym bomba atomowa i sieje spustoszenie jak Little Boy w Hiroszimie.  Sprawia, że uginają się kolana, szumi w uszach, ciemnieje przed oczami. I mimo, że to tylko zbitek liter nacechowany semantycznie przez kulturę, wchodzi między żebra niczym najostrzejszy nóż w ciepłe masło. Podcina skrzydła, depcze poczucie wartości.

Nie wierzysz? Na Uniwersytecie w Nowym Jorku w 1996 roku przeprowadzono prosty test. Trzy grupy otrzymały 10 zdań w których brakowało jednego słowa. Należało je uzupełnić jednym z pięciu podanych wyrazów. Tylko użycie jednego z nich sprawiało, że zdanie nabierało logicznego sensu.

Czym różniły się grupy? Pierwsza nie rozwiązywała testu, druga otrzymała wyrazy o miłym, kulturalnym znaczeniu, a zdania trzeciej były nacechowane negatywnie. Na końcu, po wypełnieniu testu, każdy badany musiał odnaleźć osobę przeprowadzającą test. Gdy to zrobił, okazywało się, że ta osoba rozmawia przez telefon. Jakie były zachowania badanych? Osoby z grupy kontrolnej w 35% przypadków przerywały przedłużającą się rozmowę telefoniczną, osoby z grupy uprzejmych, jedynie w 16%, zaś osoby, które otrzymały nieuprzejme słowa w teście, przerwały rozmowę aż w 67%.

Ten test co prawda nie pokazuje, że słowa mogą kogoś zranić fizycznie bądź psychicznie. Uzmysławia jednak, że nawet niepozorny kontakt ze słowami, to czym się otaczamy, co czytamy – może zmienić nasze zachowanie. Podobne testy przeprowadzono kilkukrotnie, z użyciem różnych wyrazów i wyniki zawsze były zbliżone.

Usłyszałeś kiedyś w dzieciństwie coś, co pamiętasz do tej pory? Że masz za duży nos, brzydkie piegi, jesteś gruby czy Twój mały palec u lewej stopy jest ohydny? Dzieci są okrutne, rodzice także czasem bywają (często nieświadomie). Są takie zdania, słowa i opinie, które zmieniają nasze życie. Które wpływają na nasze postrzeganie samego siebie lub otaczającego nas świata. Masz szczęście, jeśli zapamiętasz coś miłego, bo przeważnie dzieje się odwrotnie. Mamy tendencję do zapamiętywania negatywów, czegoś, co podcina skrzydła i podstawia nogę pewności siebie. I mimo, że zdarzyło się to kilka(naście) wiosen temu, ta opinia, mimo braku jej prawdziwości, utkwi pod skórą niczym drzazga. Będzie uwierać jak cierń, kamień w bucie i czaić się z tyłu głowy, by uderzyć w najmniej odpowiednim momencie.

Pomyśl, co może czuć kobieta, gdy jako młoda dziewczyna wciąż słuchała o tym, że powiedzmy: ma wielką dupę? Mogła schudnąć 100 kilogramów, wyrzeźbić pośladki setkami tysięcy przysiadów, a wciąż z tyłu głowy może mieć poczucie, że jej doskonały tyłek jest wielki jak trzydrzwiowa szafa. Bo tak, 15 lat temu, powiedział jej chłopak, który akurat się jej podobał. W gimnazjum.

Co może czuć mężczyzna, któremu koleżanka, w której był zakochany po uszy, powiedziała, że wygląda jak plastuś z wielkim nosem? Po jednym spłynie to jak po kaczce, drugi w najmniej odpowiednim momencie przypomni sobie te słowa i nie podejdzie do tej pięknej dziewczyny w klubie, 10 lat później. Pomimo tego, że wcale nie wygląda jak plastuś. I nie ma wielkiego nosa.

Słowa które kierujemy do innych mogą ranić. Wprowadzają w kompleksy, brukają pewność siebie. Mogą też… podnosić na duchu i dodawać skrzydeł. Sprawiać, że ktoś na chwilę zapomni o niedoskonałościach, uśmiechnie się. Mogą  wywołać lepsze samopoczucie i nieświadomie doprowadzić do tego, że będziesz bardziej uprzejmy, jak jedna z grup kontrolnych z Nowego Jorku.

Możesz kogoś podnieść lub zdeptać. To Ty wybierasz, jakimi wyrazami operujesz na co dzień. Co mówisz do ludzi.

To jakie będą Twoje następne słowa? Pomyśl o nich.   

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Słowa mają moc

  1. sziszi

    Hm.. zupełnie nie znam się na prowadzeniu bloga, ale sama chciałabym w przyszłości stworzyć swojego.. Mam nadzieje, że staniesz się moją inspiracją! Masz potencjał i potrafisz zaciekawić czytelnika, zmuszasz go do myślenia, zatrzymania się na chwile…. i zwrócenia uwagi, na rzeczy które wydają nam się oczywiste a są jednak nam obce i często o nich zapominamy..

    Powodzenia! 🙂
    p.s. Czekam na kolejne posty 😉

    Sziszi

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s