W górach jest tylko jeden Pan. Kto?

20150725_113200

Patrzysz w dół, a pod Tobą znajduje się ponad kilometr wolnej, niczym nieskrępowanej przestrzeni…

Kropla potu spływa z czoła, zatrzymuje się na sekundę na czubku nosa i porwana przez wiatr spada w dół. Głęboko wciągasz nieco rozrzedzone powietrze. Podnosisz wzrok.

20150725_122719_Pano-small

Widok zapiera dech w piersiach. Dookoła górskie szczyty, a słońce ogrzewa twarz tak, jak w żadnym innym miejscu w Polsce. 1104 metry niżej ktoś robi sobie zdjęcie na tle Morskiego Oka.

Witaj na Rysach. Jeśli wejdziesz tu raz, będziesz marzyć o tym, by wrócić.

Nie jestem wytrawnym tatromaniakiem, raczej górskim laikiem. Zawsze uważałem, że góry mają w sobie coś magicznego, baśniowego wręcz. Nigdy nie odważyłem się jednak na tak wysoki szczyt. Do niedawna. I uważam, że to była jedna z najlepszych decyzji, jakie ostatnio podjąłem.

20150725_123358_Pano

Dość spontaniczny pomysł, przerodziła się w wycieczkę do Pienin a zakończył na Rysach. Ustaliliśmy termin, wzięliśmy urlopy. Czy jest sens planować trasę? Nie. Zobaczymy jaka będzie pogoda, na co będziemy mieć ochotę. Wszystko załatwimy na bieżąco. Pakujemy ubrania tak, by nawet najbardziej niesprzyjająca aura nie była w stanie nas powstrzymać. 3, 2, 1… Warszawa -> Kraków – > Pieniny -> spontaniczna decyzja o wejściu na Rysy – > Tatry Słowackie -> Rysy.

Czy to była odpowiedzialna decyzja? Możliwe, że większość powie – nie. I może mają racje, skoro zrobiłem to bez większego przygotowania. Na szczęście – byłem tam z ludźmi, którzy zdecydowanie lepiej ode mnie znają górskie szlaki. Chociaż doskonale wiem, że…

Na szlaku jest tylko jeden Pan. I jest nim góra, na którą się wspinasz.

20150725_115021

Wolność. Dystans. Szacunek. Oddech. Adrenalina. Strach. Pewność. Wahanie. Krok. Oddech. Krok. Ból. Radość. Szczęście. SATYSFAKCJA. Krok… Koktajl czasem tak skrajnych emocji, że wydaje się niemożliwy. To zafundowały mi góry. Doprawiając to skurczami, odciskami, obtarciami i kłuciem boku. A na koniec obdarowały takim widokiem i uczuciem satysfakcji, że jedząc maślaną bułkę z nutellą po prostu zabrakło słów i jedyne, co kołatało w głowie to: „pięknie…”. Bo trudno znaleźć inne słowo na opisanie tego co widzisz na szczycie.

20150725_120249

Tam wyżej łatwiej pozbierać myśli, poukładać w głowie. Docenić, uśmiechnąć się, dowiedzieć się więcej. Szczególnie o sobie. Ja dowiedziałem się w górach kilku ciekawych rzeczy. A wydawało mi się, że znam się dość dobrze. I za to…

Bez wątpienia pokochałem góry na nowo. Z tą różnicą, że teraz jest to miłość zdecydowanie głębsza, inna i silniejsza. Doroślejsza. I nie tylko ta miłość się zmieniła – ja też wróciłem stamtąd trochę inny.

Do zobaczenia na szlaku!

20150725_100707

P.S Kamilka, Mieciu – ogromnie dziękuję Wam za te kilka wspaniałych dni!  

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s