Co mówią o Tobie Twoi znajomi?

photo-1448275917012-45a8dfb184cb

Światło przedziera się przez zamknięte powieki, a rytmiczny stukot pociągowych kół daje się wyczuć pomimo słuchawek zagłuszających rozmowy współpasażerów podróży. Ludzi, których prawdopodobnie już nie spotkam, nie zamienię z nimi zdania, zapomnę o nich. Mój mózg skasuje ich twarze z pamięci.

Mój koniec podróży nazywa się Warszawa Zachodnia. Wita mnie efektownym zachodem słońca, który w połączeniu z odjeżdżającymi pociągami tworzy zapierający dech obraz, malowany promieniami słońca na stalowym płótnie. Sprawia, że mimo iż dopiero wróciłem – mam ochotę wsiąść do jednego z pociągów i odjechać. Nieważne gdzie. Zarzucam torbę na ramię, biorę głęboki wdech metalicznego powietrza i ruszam schodami w dół. Mijam kolejne niezapamiętywalne sylwetki. Wcale się nie spieszę, chociaż głód daje mi się we znaki… Z zamyślenia wyrywa mnie człowiek, który szturchnął mnie torbą.

Ludzie. Zastanawialiście się kiedyś, jaki mają wpływ na nasze życie? Może jesteśmy wypadkową, efektem, układanką puzzli złożoną w dużej części nie tylko z sytuacji, lecz także ludzi, którzy nam towarzyszyli? Uczyli nas czegoś, czasem boleśnie. Byli lub są fundatorami naszych wspomnień. Bo to z ludźmi wiążą się najpiękniejsze historie. Czasem jedna osoba potrafi zainspirować nas do zmiany życia. A czasem inna potrafi zdeptać marzenia. Znasz ich na pewno, prawda?

Są ludzie, których poznajemy tylko po to, by o nich zaraz zapomnieć. Są tacy, z którymi zaliczyliśmy kilka dobrych imprez, którzy kiedyś byli naszymi najlepszymi przyjaciółmi, jednak po kilku latach i zawirowaniach – nie mamy ze sobą o czym rozmawiać. Są też inni – którzy trwają przy nas odkąd tylko ich znamy. Mam w swoim życiu wszystkich z nich. To dobrze. Szczególnie, że mam tych ostatnich.

Nie musimy rozmawiać ze sobą codziennie. Czasem nie widujemy się miesiącami, nie rozmawiamy tygodniami lub dniami. Zawsze jednak wiemy, że możemy na siebie liczyć. Życie to zweryfikowało. Czasem w dość dramatyczny sposób. Scementowało jednak,  utrwaliło przekonanie i więzi.

Ludzie w moim życiu są przypadkowi, sezonowi i stali. Najmniej istotni są Ci pierwsi. Pojawili się, jak sama nazwa wskazuje – przypadkiem i pewnie przypadkiem kiedyś znikną. Wiem to przeważnie już przy pierwszym spotkaniu. Sezonowi pojawiają się na nieco dłużej. Znamy się, kiedyś mieliśmy dużo lepsze relacje, teraz nieco gorsze. Czasem rozmawiamy, jednak trwałość tego związku, który czasem oznaczał jedynie wspólne pasje, czasem wyjazdy, a innym razem suto zakrapiane napojami wyskokowymi wieczory, jest niewielka. Są też Ci stali. Rodzina i przyjaciele.

Jak tworzą nas inni? Nie chodzi o to, że ktoś może definiować nas przez pryzmat naszych znajomych. Nie interesuje mnie czyjś sposób definiowania. Chodzi o fakt, w jaki wpływają na nas inni. Na nasze postrzeganie świata, działanie, pewność siebie. Jesteśmy zbitkiem sytuacji, projekcją setek rozmów, odbiciem ludzi, którzy nas otaczają, otaczali, będą otaczać. Czy tego chcemy, czy nie.

Bo człowieka kształtuje to, w jakim otoczeniu się obraca, z kim rozmawia, jak rozmawia i co słyszy. I nie chodzi o to, że staje się taki sam jak inni. Trudno złożyć dwa identyczne witraże złożone z różnych przeżyć i wewnętrznych filtrów. Bo czasem jedno zdanie powiedziane przez kogoś o 5 nad ranem, przy piosence w której czarny daje drogę do niebieskiego, zapada w pamięć i zmienia nasze podejście. I spojrzenie na wiele kwestii.

To, jakimi otaczamy się osobami nie mówi, kim jesteśmy. Jednak Ci ludzie w pewien metafizyczny sposób lepią nas niczym glinę. Dając nam coś lub zabierając. My także coś im dajemy lub zabieramy. Dlatego patrzmy na to, kim się otaczamy. Żebyśmy z tej relacji nie wyszli na minusie. I żeby ludzie, którzy nas otaczają, także nie byli stratni. Niech ten bilans zawsze będzie dodatni.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s