3 najlepsze prezenty na Walentynki

ssxigsysh8o-greg-rakozyJestem z obozu tych, którym Walentynki są zupełnie obojętne. Jeśli dostanę coś z tej okazji, to miło. Jeśli nie, to nie ma najmniejszego dramatu. Sam z reguły staram się dać coś osobom, na których mi zależy. Czemu? To proste. Uważam, że każdy pretekst jest dobry, by podkreślić to, że ktoś jest dla Ciebie ważny.

Z tej okazji mam dla Was poradnik, jakich pewnie pełno. O tym, co warto podarować z okazji Walentynek tym, których się kocha. Czytaj dalej „3 najlepsze prezenty na Walentynki”

Reklamy

Zanim się zakochasz, pokochaj siebie

bhjesj14fqy-yoann-boyerCzłowiek. Zwierzę stadne potrzebujące do życia wielu zbędnych przedmiotów i usług oraz oparcia w postaci drugiego człowieka. Pragnące kochać kogoś innego i być kochanym. W większości przypadków.

Czytaj dalej „Zanim się zakochasz, pokochaj siebie”

Blogotok #5 – co ja tu niby robię?

13103255_618059935013055_9078174676310400572_n
Fot. Patryk Ptak

Wchodzę do budynku, gdzie kolejka ludzi ustawia się do rejestracji niczym w lekarskiej poczekalni. Z tą różnicą, że tutaj zapisy idą sprawniej, a ludzie zamiast smutnych szarych twarzy, mają przylepione szerokie uśmiechy i rozbiegane, żywe oczy. Rozmawiają, śmieją się, witają i poznają.

Utwierdzają mnie w przekonaniu, że jeśli ludzi łączy wspólna pasja, podziały takie jak wiek, stan konta, doświadczenie – gdzieś się zacierają. Znikają pomiędzy uściskami dłoni i odgłosami rozmów.

Czytaj dalej „Blogotok #5 – co ja tu niby robię?”

Ja, egoista

JOd4DPGLThifgf38Lpgj_IMG

Jego źrenice rozszerzyły się, jakby przed sekundą przyjął sporą dawkę białego proszku. To krótkie słowo złożone z trzech liter zatkało go skuteczniej niż cała sienkiewiczowska trylogia. Tym bardziej, że nie było poparte żadnym wytłumaczeniem. „Nie” odbijało się echem w jego małżowinie usznej niczym dzwon kościelny.

Nie? Jak to nie? I jak to „nie” bez żadnej wymówki, wytłumaczenia, argumentacji. Ludzie tak przecież nie robią! No cóż, a powinni.

Czytaj dalej „Ja, egoista”

To nie jest kolejny przewodnik po Sztokholmie

20160410_140524

Nagle wbija Cię w fotel i przytykają się uszy do których wcześniej doleciał dość niepokojący odgłos rozpędzających się turbin. Chwile potem już… lecisz. Zajmie to niecałe 2 godziny i koła samolotu znów dotkną ziemi. Z tym, że już po drugiej stronie Bałtyku, około 800 km dalej, na lotnisku Skavsta w Szwecji.

Chociaż kwiecień to nie najlepszy miesiąc na zwiedzanie Sztokholmu, Skandynawia tym razem będzie łaskawa.

Czytaj dalej „To nie jest kolejny przewodnik po Sztokholmie”